• Blog
    • Biblioteka
  • Trochę historii
    • Dwór w literaturze
  • Ziemiański styl
    • Zwykli ziemianie
    • Dzieciństwo i młodość
    • Życie codzienne .... >
      • ....i niecodzienne
      • Romanse, plotki i skandale
    • Savoir vivre
    • Tradycje w majątku ziemskim
  • We dworze
    • Rok w życiu pani na dworze
    • Spiżarnia >
      • Trunki
    • Kuchnia
    • Ogród >
      • Kwiaty i rabaty
    • Wnętrza i sprzęty
  • Majątek ziemski
    • Cztery pory roku w majątku ziemskim
    • Konie, psy i .....
    • Ptactwo różne
    • O lasach >
      • O zwiarzętach dzikich
      • O polowaniach
    • O polach i łąkach
    • O sadach
  • Wojaże
    • Rzemiennym dyszlem
    • Podróże dalekie

ziemiańskie klimaty

 

Polowanie oczami pani domu

10/16/2016

0 Comments

 
PictureJózef Chełmoński "Wyjazd na polowanie"
O ile we wspomnieniach ziemian polowanie stanowi wyliczankę rodzaju i ilości zwierzyny, o tyle  z kobiecych pamiętników wyczytać można kto na polowaniu był i czy goście dobrze się bawili.   
"(...) Mieliśmy tu przez dwa dni polowanie, które pomimo deszczu i zawiei, co wiernie towarzyszyły myśliwym, udało się wybornie. Trzysta pięćdziesiąt zajęcy padło, ale, co ważniejsze, wszyscy byli w doskonałych humorach i wesołym usposobieniu. Czuli się swobodni i zapraszali się sami na rok przyszły.
Sienkiewicz był trzeci raz w Woli, a za każdym razem więcej mi się podoba. Trzeba go kochać, szczególnie za ten poczciwy jego optymizm na miłości Kraju oparty, nigdy nie wątpi, nigdy pewności w lepszą przyszłość nie traci. Jak przed kilku laty poznałam Sienkiewicza w Radziejowicach, wydał mi się suchy i pozer, jakże przy bliższym poznaniu zdanie zmieniłam Obcowanie z nim serce podnosi i daje rękojmię lepszej przyszłości, bo zdrowe tylko społeczeństwo może tak wierzącego i szlachetnego człowieka wydać.
Chełmoński asystował nie polowaniu, bo wylewu krwi niewinnej się brzydzi, ale gościom wieczorami i jak z lasu wracali. Wyborny to towarzyski element, oryginalnością bawi, rozmowny, nie banalny, nikt mu nie imponuje, wszystkim się podoba. Sienkiewicz zaprosił go do Oblęgorka, a Leon Łubieński na Białą Ruś pod Orszę do dziewiczych lasów, gdzie niedźwiedzie, rysie i głuszce się gnieżdżą. Antoś święcie przyrzekł Leonowi, że Chełmońskiego tam na wiosnę dostawi.
Platerów było dwóch, bez nich nie ma zabawy ani wesołości. Ślicznie śpiewają, bardzo lubią polowanie, pełni zawsze konceptów i fantazji. Brakło Józia Platera, który za chorą żoną pojechał do Włoch, wielki to nasz faworyt, zabawny i serdeczny. (...)"
Maria z Łubieńskich Górska "Gdybym mniej kochała".

0 Comments



Leave a Reply.

    Prowincja w kolorze sepii czyli o obywatelach ziemskich, ich dworach oraz okolicy we wspomnieniach, literaturze i czasopismach z epoki

    Ziemiańskie klimaty
    FACEBOOK

    Archives

    May 2020
    April 2020
    March 2020
    February 2020
    January 2020
    December 2019
    November 2019
    October 2019
    September 2019
    August 2019
    July 2019
    June 2019
    May 2019
    April 2019
    March 2019
    February 2019
    January 2019
    December 2018
    November 2018
    December 2017
    November 2017
    October 2017
    September 2017
    August 2017
    July 2017
    June 2017
    May 2017
    April 2017
    March 2017
    February 2017
    January 2017
    December 2016
    November 2016
    October 2016
    September 2016
    August 2016
    July 2016
    June 2016
    January 2016
    December 2015
    November 2015
    October 2015
    August 2015

    RSS Feed

    W kolażu na szczycie strony wykorzystano obrazy XIX wiecznych malarzy polskich;
    Wincentego Kasprzyckiego "Pałac w Natolinie", Wincentego Wodzinowskiego "Koncert domowy", Juliusza Kossaka "Scena z polowania w Radziejowicach", Franciszka Streit "Przerwa na posiłek"
Powered by Create your own unique website with customizable templates.
Photos from Kurt:S, torbakhopper, gizmo-the-bandit