• Blog
    • Biblioteka
  • Trochę historii
    • Dwór w literaturze
  • Ziemiański styl
    • Zwykli ziemianie
    • Dzieciństwo i młodość
    • Życie codzienne .... >
      • ....i niecodzienne
      • Romanse, plotki i skandale
    • Savoir vivre
    • Tradycje w majątku ziemskim
  • We dworze
    • Rok w życiu pani na dworze
    • Spiżarnia >
      • Trunki
    • Kuchnia
    • Ogród >
      • Kwiaty i rabaty
    • Wnętrza i sprzęty
  • Majątek ziemski
    • Cztery pory roku w majątku ziemskim
    • Konie, psy i .....
    • Ptactwo różne
    • O lasach >
      • O zwiarzętach dzikich
      • O polowaniach
    • O polach i łąkach
    • O sadach
  • Wojaże
    • Rzemiennym dyszlem
    • Podróże dalekie

ziemiańskie klimaty

 

Wilki

1/28/2020

0 Comments

 
Picture"Wilki napadające na sanie" Alfred Wierusz-Kowalski (ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie
"Magiczne jest słowo 'wilk' i wiele przed oczy nasuwa wspomnień i obrazów. Więc stare ciche dworki za lasami za górami, odcięte od świata, zasypane śniegiem, dworki z przed stu lat, te pokolenia tak różne od nas, co żyły w nich i umierały; straszne śnieżyce, srogie zimy, głodne i zmarznięte wilki, wyjące pod oknami głodnych i zmarzniętych ludzi, więc pyszne, urokiem niebezpieczeństwa owiane, wyprawy „z prosięciem" w jasną noc, z pękiem grochowin na sznurze; więc szalone, radosne gonitwy z chartami jesienią po stepie; więc półgłośne opowiadania starych babek przy kominie, okropne legendy o dzieciach kradzionych z kołyski, o wpadniętym w wilczy dół muzykancie co wpół żywy, z trwogi i zimna na ostatniej strunie skrzypek grał najskoczniejsze melodye; o wilkołakach, których imienia lepiej nie wspominać, (bo wiadomo że najstraszniejszy był wilk, kiedy z czarami się bratał), więc znana opowieść o chłopie, „z którego tylko buty i wiechcie zostały, a ani kosteczki", więc 'Mozajka wilcza' i 'Rok myśliwca', i 'Zawsze oni' i cała epoka i cały szmat wspomnień, przeto dobrze jest, że mamy gdzieś jeszcze tę żywą pamiątkę wilka. "
Wieś i dwór 1932


0 Comments

O dziadku...

1/21/2020

0 Comments

 
Picture
"Dziada doskonale pamiętam (..). Był on główną osobą w domu, do niego się wszystko stosować musiało. Ponieważ wstawał późno, śniadanie musiało być o 12-ej, obiad o 5-ej, tak jak przywykł w mieście podczas urzędowania. Kiedy się spóźnił, kijem, bez którego nie mógł chodzić, zatrzymywał zegar, aby nigdy później jak o 12-ej nie siadać do stołu. Miał swego oddzielnego lokaja, furmana, karetkę i czwórkę bułanych z białemi grzywami koni, któremi parę razy do roku wybierał się w dalsze odwiedziny do krewnych koło Mińska, jak do Kostrowickich w Nowosiółkach, lub do Chmarów w Siemkowie. Gdy wracał, pozwalał wnukom objeżdżać w karecie gazon naokoło, i dlatego te szczegóły pozostały nam długo w pamięci. W pokoju, w którym dziad sypiał, był przy jednej ścianie rodzaj korytarzyka, poręczami oddzielony, na których się opierając, dziad codziennie, głośno licząc, pewną ilość przechadzek odbywał dla ruchu, bo całemi dniami przesiadywał nad papierami swego archiwum, które mieściło się w sąsiednim pokoju wiecznie zamkniętym."  
Edward Woyniłłowicz "Wspomnienia 1847 - 1928"

"Portret  starszego meżczyzny"  Tadeusz  Ajdukiewicz ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie

0 Comments

Zapusty - czas zabaw i ......ślubów

1/14/2020

0 Comments

 
PictureRycina z modą ślubną z ok 1870 roku ze zbiorów Metropilitan Museum.
"Pamiętam, że była to godzina piąta po południu; pogodny, słoneczny dzień zimowy miał się ku końcowi, ale w obszernym salonie, o kilku wielkich oknach, widno było jeszcze. I gwarno tam było także bo orszak ślubny, złożony z kilkudziesięciu osób już się był zebrał.
Tu siedziało grono poważnych kobiet; tam liczne koło mężczyzn, ubranych w czarne fraki i śnieżne krawaty, gwarzyło półgłosem; tam znowu pstrzyły się różno-farbne suknie drużek, przyjaciółek, z biciem serca i wzruszeniem na twarzy wyglądających wejścia panny młodej, którą dopiero strojono do ślubu. W białej sukni, zdobnej w kwiaty i koronki, w wianeczku z drobnych róż, włożonym na włosy długiemi lokami opływające ramiona, w pięknym naszyjniku z pereł na szyi, stałam pomiędzy towarzyszkami, zdjęta niewysłowionem wzruszeniem. Pierwszy to raz w życiu znajdowałam się obecna przy poważnej, przenikającej uroczystości ślubnej. Wszyscy rozmawiali półgłosem i częste rzucali spojrzenia na drzwi, wiodące do pokoju panny młodej; chwilami dochodził z ulicy odgłos niecierpliwego rżenia koni u licznych, stojących przed bramą, powozów; od czasu do czasu także lokaj, ubrany w czarny frak ze srebrnemi ozdobami, stawał na progu salonu i wymówieniem jakiego imienia oznajmywał przybycie nowego gościa."
"Pamiętnik Wacławy" Eliza Orzeszkowa (1871)




0 Comments

Rok w majątku leśnym (styczeń)

1/7/2020

0 Comments

 
Picture
"O użytkowaniu  z lasów
1. Prace-główne.   
Drzewo użytkowe opałowe w lasach wysokopiennych assygnuje się  wyrabia i przelicza.
W lasach olszowych niskopiennych na gruncie przepadzistym stojących i innych bagnistych lasach, wycinać trzeba drzewo podczas tęgich mrozów i na brzegi lasu wywozić.
Drzewo na spław przeznaczone wywozić do bindung

2 Prace uboczne
Na bagnach  i jeziorach leśnych  kosić trzcinę.  Z grubej  zwierzyny strzelać Rogacze  i Warchlaki. Odbywać małe polowanie i obławy na wilki
Wdzierżawiać dzikie w lasach rybołowswo lub użytkować z niego."

Z Nowego Kalendarza Powszechnego na rok przestępny 1836

Ilustracja z "Roku Myśliwca"  autorstwa Juliusza Kossaka.  



0 Comments

W lesie i za oknem ziemiańskiego dworu  (styczeń)

1/3/2020

0 Comments

 
Picture "Sójka" Józef Chełmoński (ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie)
"Całunem śniegu pokryta, odlega ziemia w śnie twardym. (..)
Kościelne kawki trzymają się wież i hałaszą i trwożą się gromadnie, gdy się na zimową zanosi burzę (..) strzechy po siołach i stare lipy i grusze osiadają wrony  (...)
Z nad sadu lub płotu skrzeczy pojedynczo wesoła i fertyczna sroczka, tak oswojona z całą sprawą domu, że się ani drobiowi, ani psu domowemu nie chce umknąć z pola i że się ledwoz pod nogi człowieka podrywa.(...);
I styczeń ma swe wdzięki, a ta świeżość i plątanina tropów ma tak coś dziwnie uroczego i zajmującego w sobie przy tej ciszy i tajemniczości zimowych widoków, źe(...) miło jest wyruszyć jednokonką w pole i opędzić kraniec lasu. (,,) Na ostatnich plotach wioski pozostają gromady wróbli, żyjące teraz w stodołach i pod ciepłemi strzechami w opuszczonych gniazdach jaskółczych; tylko stado trznadli wymyka się w dzień pogodny za wioskę, ulata w lekkich podrywach wzdłuż drogi  i  przypada często całem stadem do ziemi. szukając czegoś w zimowym naboju po drodze, zaświergoce i uchodzi dalej, przodując przed sańmi
W lesie cicho i uroczo. (..). Słychać tylko kucie dzięcioła lub kowala, czasem zaskrzeczy sójka, lub poderwą się jemiołuchy ze starego drzewa, które jemioła obsiadła, lub z jałowców, które krańcem lasów knieje podszyły.
Kiedy mgła zimowa nizko ponad ziemią dyszy, można się o ranku, objeżdżając kraniec kniei, spotkać z liszką, wracającą od wsi z nocnej rozdobędy   zamgloną   dolinką   albo   głębszą debrą (..) . Czasem gdy się wilki włóczyć poczynają, wracają i one już o białym dniu, ciekąc powoli sznurem po kniei. (...) . Tylko zając, lis i wilk opuszczają knieje i idą za żerem aź do sadyb ludzkich; wszelki zwierz inny trzyma się lasu zwartego i gąszczów w tym czasie.(..)
W zaciszu głuchych lasów chroni się głuszec w lym czasie, też jarząbek, żywiący się borówkami. Łatwiej się spotkać z cietrzewiem, bo dalej od stanowisk swoich odlata; zresztą z leśnego
ptactwa przeleci często w poprzek drogi sójka, a kiedy się ostrożne tchórze, kuny, łasice i gronostaje chronią oka ludzkiego po norach i dziuplach drzew, że ledwo tropy o nich świadczą na
malej przestrzeni — skacze od drzewa do drzewa wesoło wiewiórka w pogodny dzień mroźny, a skrzek sójki i taniec wiewiórki ożywia na chwilę leśną zimową ciszę."

"Rok Myśliwca" Wincenty Pol

0 Comments
    Prowincja w kolorze sepii czyli o obywatelach ziemskich, ich dworach oraz okolicy we wspomnieniach, literaturze i czasopismach z epoki

    Ziemiańskie klimaty
    FACEBOOK

    Archives

    May 2020
    April 2020
    March 2020
    February 2020
    January 2020
    December 2019
    November 2019
    October 2019
    September 2019
    August 2019
    July 2019
    June 2019
    May 2019
    April 2019
    March 2019
    February 2019
    January 2019
    December 2018
    November 2018
    December 2017
    November 2017
    October 2017
    September 2017
    August 2017
    July 2017
    June 2017
    May 2017
    April 2017
    March 2017
    February 2017
    January 2017
    December 2016
    November 2016
    October 2016
    September 2016
    August 2016
    July 2016
    June 2016
    January 2016
    December 2015
    November 2015
    October 2015
    August 2015

    RSS Feed

    W kolażu na szczycie strony wykorzystano obrazy XIX wiecznych malarzy polskich;
    Wincentego Kasprzyckiego "Pałac w Natolinie", Wincentego Wodzinowskiego "Koncert domowy", Juliusza Kossaka "Scena z polowania w Radziejowicach", Franciszka Streit "Przerwa na posiłek"
Powered by Create your own unique website with customizable templates.
Photos from Kurt:S, torbakhopper, gizmo-the-bandit